Culture / Movie

Prawdziwa twarz Grace Kelly

Grace_posterKSIĘŻNA, KTÓRA UWIELBIAŁA SZAMPANA I TAŃCZYŁA NA STOLE – PRAWDZIWA TWARZ NAJWIĘKSZEJ IKONY XX WIEKU

Białe rękawiczki, tweedowy kostium od Christiana Diora, apaszka od Gucci, koralowa szminka z palety Estée Lauder i subtelny zapach perfum Caleche. Mieszkańcy Monako wciąż doskonale ją pamiętają. Choć od śmierci Grace Kelly minęło już ponad 30 lat, księżna cały czas jest obecna w ich pamięci. Widzą ją jak pogrążona w myślach spaceruje po Lazurowym Wybrzeżu i marzy o wyrwaniu się do ukochanej Ameryki. To właśnie tam, aż do dnia jej śmierci, czekali na nią najlepsi reżyserzy i producenci filmowi, w nadziei, że jeszcze kiedyś Grace zagra w ich filmach i olśni widownie uśmiechem. Monakijczycy wspominają także jak w okolicy Nicei, czy urokliwego Grasse zrywała polne kwiaty, z których robiła później przepiękne kolaże.

Grace Kelly przez lata była wzorem dla wielu kobiet na całym świecie, ikoną mody, a także inspiracją dla największych projektantów. Karl Lagerfeld do dzisiaj powtarza, jak bardzo żałuje, że nie zobaczy księżnej jako staruszki. Jest przekonany, że nawet 80-letnia Grace byłaby jedną z najpiękniejszych i najlepiej ubranych arystokratek. I pewnie ma rację. Ukochana księcia Rainiera miała klasę, szyk i niezwykłe wyczucie stylu, które emanowały z niej już wtedy, gdy była nastolatką. Mówiono, że łączyła w sobie wyrafinowanie i erotyczną charyzmę. Aż trudno uwierzyć, że ta uwielbiana i podziwiana kobieta, świetna aktorka, jedna z najczęściej fotografowanych kobiet lat 50., a także wzorowa matka walczyła z kompleksami i dorastała w przekonaniu, że uroda nie jest jej mocną stroną…

 

Za mały biust, za szeroka szczęka

Grace urodziła się w bardzo majętnej rodzinie w Filadelfii. Jej ojciec był znanym i szanowanym biznesmanem, który zapewniał żonie, a także dzieciom wszystko czego potrzebowali. Piękny dom, wakacje w luksusowych kurortach i dodatkowe zajęcia pozaszkolne. W Ameryce było o nim głośno także dzięki jego niezwykłym dokonaniom sportowym. John Kelly zdobył trzykrotnie tytuł mistrza olimpijskiego w wioślarstwie. Uchodził za gwiazdę. Matka Grace była z kolei nauczycielką. To ona wprowadziła w domu dyscyplinę i dość surowe wychowanie. To ona także zaszczepiła córkom zamiłowanie do pięknych rzeczy, a w szczególności do kapeluszy.

Grace, jako najmłodsza z  trzech sióstr była uważana za przeciętną pod każdym względem. To raczej starsze dziewczyny, a także brat zdobywali uznanie rodziców. O małej Grace mówiło się, że urodą raczej nie powinna się chwalić. Głównie ze względu na zbyt kwadratową, mało fotogeniczną szczękę, a także brak kobiecych kształtów. W przeciwieństwie do innych kobiet w rodzinie, Grace prawie w ogóle nie miała biustu, co było oczywiście powodem jej ogromnych kompleksów. Sukienki, które wtedy nosiła, leżały na niej dobrze tylko wtedy kiedy, potajemnie wypychała sobie stanik skarpetkami lub chusteczkami.

Nastolatka często również chorowała i zamiast cieszyć się młodością wciąż walczyła z uporczywym katarem. – Ona cały czas pociąga nosem – narzekali rówieśnicy, z którymi nie miała dobrych relacji. Z rodzicami zresztą także. Często spotykała się z ich krytyką – w szczególności ojca, który faworyzował starsze córki. Od Grace zawsze najwięcej wymagał i często, a także głośno komentował jej porażki szkolne i sportowe. Nawet wtedy, kiedy jako 25-letnia aktorka zdobyła Oscara za rolę Georgie w „Dziewczynie z prowincji” , i cały świat zakochał się w jej przepięknym uśmiechu, John Kelly nie bardzo przejął się tym wyróżnieniem. Co więcej – nie pogratulował nawet córce. Zapytany przez dziennikarzy co poczuł, gdy dowiedział się o wygranej, odpowiedział, że nagroda Amerykańskiej Akademii Filmowej nie zrobiła na nim absolutnie żadnego wrażenia.

Jak torebka to tylko od Hermesa

Choć miłośnicy dobrego kina zakochali się w tej pięknej Amerykance już na początku lat 50., kiedy błyszczała w filmach Hitchcocka, Grace stała się prawdziwą ikoną dopiero wtedy, gdy została księżną i zamieszkała w Monako. Kelly nigdy nie marzyła jednak o byciu zamkniętą w pałacu księżniczką, a fakt, że poślubiła arystokratę dla niej samej okazał się wielkim zaskoczeniem. Gdy w 1955 roku przyjechała do Cannes promować film „Złodziej w hotelu”, jednym z punktów podróży, miała być wizyta w pałacu Księcia Monako. Grace nie miała na to ochoty. Wolała w tym czasie szaleć z kolegą z planu zdjęciowego, Carym Grantem. W końcu jednak, po długich namowach, udało się ją przekonać na wycieczkę do siedziby rodziny Grimaldich. Zaplanowana nawet w najmniejszych szczegółach podróż okazała się jednak bardzo pechowa. – A mówiłam, żeby nie jechać – narzekała później Grace.  Otóż w hotelu w Nicei, w którym zatrzymała się aktorka wyłączono niespodziewanie prąd. Gwiazda wpadła w panikę, ponieważ nie mogła odpowiednio przygotować się na wizytę w pałacu. Problematyczne okazały się tak przyziemne sprawy jak wysuszenie włosów czy uprasowanie sukienki. Zdana tylko na siebie związała więc mokre włosy w kitkę i założyła jedyną, w miarę niepogniecioną sukienkę w kwiaty, która absolutnie nie nadawała się na tę okazję. Kapelusz zastąpiła prostym wiankiem. Była przekonana, że książe nie będzie chciał rozmawiać z dziewczyną, która nie wygląda wystarczająco elegancko i nie jest ubrana stosownie do okazji. Pomyliła się. Jak się później okazało, wizyta w pałacu odmieniła jej życie, a książę zakochał się w niej od pierwszego wejrzenia…

AM6A4043

Ślub Grace z księciem Rainierem w 1956 roku okazał się wielkim przełomem w jej życiu. To właśnie wtedy dziennikarze, i to nie tylko ci filmowi, a zaczęli śledzić z wypiekami na twarzy każdy ruch Grace. Każdy jej gest czy strój był tematem numer jeden. Do dzisiaj wiele osób uważa, że żadna księżna ani aktorka nie miała na sobie piękniejszej sukni ślubnej niż Kelly. Koronkową kreację zaprojektowała znana wtedy kreatorka, związana z wytwórnią filmową MGM, Helen Rose. Pięćdziesiąt lat później suknia została wystawiona w Philadelphia Museum of Art i jak zdradzili pracownicy galerii, była najczęściej oglądanym eksponatem. Tłumy ustawiały się przed budynkiem już z samego rana, by móc choćby przez chwilę pooglądać ten krawiecki majstersztyk. Choć oficjalnie tego nie potwierdzono, mówi się, że suknia ślubna Kate Middleton zaprojektowana przez Sarah Burton była wzorowana właśnie na kreacji Grace.

AM6A5382 GraceMonaco_Copyrights_StoneAngels_David_Koskas-7retouche (3) BI7A2065

Nie tylko suknia ślubna gwiazdy, ale tak naprawdę każdy jej strój wywoływał zachwyt. Mówi się, że to właśnie ona wprowadziła modę na stroje, których inne kobiety bały się nosić. To dzięki niej termin „sportowa elegancja” nabrał nowego znaczenia. Kelly jako jedna z nielicznych nosiła płaskie, letnie mokasyny, zwykłe białe koszule, spodnie Capri (rybaczki), ubrania w stylu safari, apaszki na głowie, a także turbany. Prawie w ogóle się nie malowała. Wystarczyło tylko muśnięcie ulubioną szminką czy delikatne cienie na powiekach. Szybko stała się muzą Yves Saint Laurent, Cristobala Balenciagi, a także Madame Gres. Uwielbiana przez tłumy księżna miała ogromną słabość do dodatków i drogich torebek. Kobiety na całym świecie starały się ją naśladować, a właściciele znanych marek odzieżowych błagali, by to właśnie u nich robiła zakupy.

Dzięki Grace Kelly dwa wielkie domy mody zyskały ogromną popularność, a ich produkty, w szczególności te konkretne, które nosiła księżna, stały się absolutnymi hitami sprzedażowym. Mowa oczywiście o francuskim Hermesie i włoskim Gucci. Grace bez pamięci zakochała się w słynnej  torebce Hermesa, którą później nazwano na jej cześć „Kelly”.  Ta niewielka torebka została zaprojektowana w latach 20 XX wieku. Właściciel marki, Emile-Maurice Hermes stworzył ją specjalnie dla swojej żony, Julie. Miała być mała, poręczna i oczywiście bardzo gustowna. Trzydzieści lat później, mający słabość do Grace i znający jej gust Alfred Hitchcock, zlecił stylistce MGM Edith Head, by kupiła do filmu „Złodziej w hotelu” kilka produktów Hermesa. Wśród nich znalazła się właśnie ta torba. Grace nosiła ją namiętnie nie tylko na planie zdjęciowym, ale także poza nim. Stała się jej talizmanem. Gdy zaledwie w rok po ślubie zaszła w ciążę, to właśnie tę torbę wykorzystała do tego, by ukrywać przed paparazzi powiększający się brzuszek. Zdjęcia „Kelly” noszonej przez Grace obiegły tym sposobem cały świat.

GraceMonaco_Copyrights_StoneAngels_David_Koskas-4retouche
Dzięki Grace także marka Gucci zdobyła rozgłos. Jeden z najsłynniejszych wzorów, pojawiający się na wielu produktach Gucci, tzw. „Flora Pattern”, został wymyślony specjalnie dla księżnej. W 1966 roku Grace udała się w podróż do Mediolanu, gdzie całe dnie snuła się po tzw. złotym kwadracie ulic, gdzie bogate Włoszki robiły zakupy. To właśnie tam znajdują się największe i najdroższe domy mody. Grace odwiedziła jeden z flagowych butików Gucci w poszukiwaniu eleganckiego, ale nadającego się także na spacery po mieście szala. W sklepie czekał na nią właściciel marki, Rodolfo Gucci. Gdy księżna wyznała mu po co przyszła, Włoch zdał sobie sprawę, że nie ma żadnej apaszki godnej tak pięknej kobiety. Przeprosił ją za to i obiecał, że wkrótce prześle jej coś wyjątkowego. Kilka tygodni później Grace dostała malutką paczuszkę, a w niej szal w polne kwiaty. Dokładnie takie, jakie kochała najbardziej. Wzór ten do dzisiaj cieszy się ogromną popularnością wśród klientów Gucci, a nie tak dawno, w jednej z reklam marki, pojawiła się wnuczka Grace, Charlotte Casiraghi. Piękna Francuzka reklamowała oczywiście produkty z tym słynnym wzorem.

BI7A7459 AM6A7168

Księżna, która zajadała się kaszanką i pieczonymi kurczakami

Jaka była Grace Kelly prywatnie? Wiele osób uważało ją za zimną, niedostępną i zdystansowaną kobietę. Taka przynajmniej krążyła o niej opinia. Prawda jest jednak taka, że księżna tylko podczas pierwszego spotkania była nieco chłodna. Jej bliscy przyjaciele wielokrotnie podkreślali, że księżna miała ogromny temperament. Często wdawała się w platoniczne romanse. Otoczona zaufanymi ludźmi stawała się spontaniczna i radosna. Przez lata, praktycznie do każdego posiłku, piła szampana. Lubiła szczególnie tego w małych buteleczkach podróżnych. Czasami, gdy szła z przyjaciółkami do jakiejś knajpy, wypijała ukochany trunek i ku zdziwieniu innych gości tańczyła na stole do rana. Uwielbiała śmiać się, bawić się na hucznych przyjęciach, a w późniejszych latach, także obżerać. W szczególności tłustą kaszanką i pieczonymi kurczakami. Niestety, gdy skończyła 40 lat zaczęła przybierać na wadze. Jej niewielki biust zamienił się z wiekiem w dość okazały. Księżna nie była z niego zadowolona. Jedna z koleżanek Grace wspominała, że raz zdarzyło się jej pomylić drzwi i wejść do prywatnej łazienki przyjaciółki. Na suszarce wisiał akurat jej stanik, który zrobił na kobiecie piorunujące wrażenie. Nie zdawała sobie sprawy, że piersi Grace, którą znała przecież od lat aż tak bardzo się powiększyły. Zmartwiona swoją wagą i puszystymi kształtami Kelly notorycznie obwiązywała się bandażami i ukrywała w ten sposób przed innymi swoją sylwetkę.

Ukochana Rainiera i matka trójki jego dzieci, Karoliny, Alberta i Stefanii, zawsze bardzo dbała o swój wizerunek, jednak gdy spędzała czas w domu, wyglądała jak przeciętna kobieta, jakich pełno na francuskich ulicach. Rano, zaraz po przebudzeniu wyglądała podobno koszmarnie.  Jedna z dziennikarek, która miała okazję spędzić z nią cały dzień powiedziała, że do południa wyglądała jak czupiradło. Przepaska we włosach, zero makijażu i wygodna podomka.  Dopiero w ciągu dnia księżna nabierała werwy i zmieniała się nie do poznania. Wieczorem wyglądała już jak najpiękniejsza kobieta na świecie.

Niestety bajkowe życie Grace dość szybko i bardzo tragicznie się skończyło. 14 września 1982 roku księżna i jej córka Stefania miały poważny wypadek samochodowy. Ich Rover P6 runął w przepaść na jednej z krętych dróg, jakich jest pełno na południu Francji. Za kierownicą siedziała Kelly, która dostała nagle ataku serca. Co tak naprawdę wtedy się wydarzyło? Wiele osób twierdzi, że Grace pokłóciła się wtedy z córką. Padło wiele nieprzyjemnych słów – wystarczyła chwila nieuwagi i prowadząca samochód księżna straciła panowanie nad pojazdem. Stefania nigdy nie chciała zdradzić, co stało się tego dnia i jak dokładnie doszło do wypadku. Jedno jest jednak pewne. Po tamtym zdarzeniu książę Rainier nigdy nie zaznał już prawdziwego szczęścia. Zakazał nawet wyświetlania w Monako filmów z ukochaną żoną.

AM6A3196

Z resztą nie tylko on przeżył tragedię. Rodzina, przyjaciele, a także fani Grace Kelly przez lata ją opłakiwali. W każdą rocznicę śmierci czy urodzin Grace, do Monte Carlo wciąż przyjeżdżają tłumy oddanych jej wielbicieli. W 1993 roku w Ameryce pojawiły się w obiegu specjalne znaczki pocztowe z podobizną księżnej. Grace była pierwszą aktorką, którą spotkał taki zaszczyt. W 2007 roku pojawiły się także specjalne monety o nominale 2 euro z wizerunkiem Kelly. Zresztą w tym samym roku popularna i ulubiona marka kosmetyczna Grace, Estée  Lauder wypuściła na rynek specjalną, limitowaną serię szminek, Princess Grace Coral. Oczywiście w odcieniu, który najbardziej lubiła księżna.

Wiele osób przez lata próbowało podsumować życie Grace Kelly. Było jak bajka? A może słodko gorzkie? Nieprawdopodobne? Na pewno przypominało trochę jeden z jej ostatnich filmów „Złodziej w hotelu”, którego akcja działa się na Lazurowym Wybrzeżu. W pamięci widzów zapadła w szczególności jedna scena, kiedy Grace i Cary Grant siedzą w zaparkowanym samochodzie, gdzieś na trasie nieopodal Monako i patrzą się na połyskujące morze. – Czy widziałeś kiedykolwiek piękniejsze miejsce na świecie? – zapytała Grace wpatrzonego w nią Granta. Dokładnie w tym samym miejscu 27 lat później jej samochód runął w przepaść.

Już 16 maja na ekrany kin  wejdzie długo oczekiwany film, w którym Nicole Kidman wciela się w rolę Księżnej Monako, jedna z najbardziej niezwykłych kobiet XX wieku. Wielka gwiazda Hollywood rezygnuje z kariery dla miłości i korony…

 „Życie gwiazdy filmowej, zawrotna kariera uwieńczona Oscarem i wielka sława to tylko początek baśniowego życia Grace Kelly, skromnej dziewczyny z Filadelfii. Kiedy ma już niemal wszystko poznaje Księcia Monako Rainera. Zakochują się w sobie od pierwszego wejrzenia. Grace decyduje się porzucić Hollywood dla jednej, najważniejszej roli w swoim życiu – zostaje Księżną. Od tej pory plan zdjęciowy zastępują jej europejskie salony. U boku ukochanego od nowa musi zbudować swój świat, w nieznanym kraju, wśród koronowanych głów. Wydaje się, że nic nie jest w stanie przerwać tego pięknego snu. Jednak gdy zbliża się francuska inwazja na Monako w 1960 roku, Grace staje przed zupełnie nowym wyzwaniem. Jej rola w nadchodzącym dramacie okaże się kreacją jej życia”.

Materiały: Monolith Films

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s